Nabór wniosków w ramach programu rządowego „Mój Prąd 4.0” rozpoczął się 15. kwietnia 2022 roku i miał trwać do końca tego roku. Chyba, że wcześniej skończyłaby się pula środków przeznaczona na tę akurat formę wsparcia inwestorów fizycznych. Okazuje się, że mimo że do NFOŚiGW złożono ponad 15 tys. wniosków, nabór zostaje przedłużony. Kto może skorzystać z dofinansowania i ile zwrotu należy się uczestnikom programu?

Mój Prąd 4.0 – zasady dofinansowania mikroinstalacji fotowoltaicznych

Należy wiedzieć, że podstawową zasadą w ramach Mojego Prądu 4.0 jest to, że mogą z niego skorzystać tylko osoby rozliczane w systemie Net-billingu. Przy tym mogą to być zarówno nowi prosumenci, jak i ci, którzy zrezygnują z przysługującego im Net-meteringu. W tym drugim przypadku nie wystarczy sama zmiana sposobu rozliczania.

Piękna inżynier blond włosy - serwis instalacji fotowoltaicznejPotrzebne będzie powiększenie/rozbudowa samej instalacji PV, rozumianej jako panele i falownik, albo dodanie do niej nowych elementów w postaci:

  • magazynu energii lub ciepła i
  • ewentualnie automatyki wspomagającej zarządzanie energią.

Trzeba podkreślić, że we wszystkich przypadkach wysokość dopłaty nie może przekroczyć 50% tzw. kosztów kwalifikowanych, czyli wydatków na urządzenia, projekt i wykonawstwo.

Kwoty dofinansowania w ramach Programu Mój Prąd 4.0 od 15.12.2022 roku

W przypadku nowych systemów maksymalna wysokość dotacji to:

  • 6000 zł na samą instalację, rozumianą jako panele i falownik wraz z niezbędnym osprzętem (przed 15.12. było 4000 zł),
  • 7000 zł na samą instalację, jeżeli decydujemy się także na zakup magazynu energii lub ciepła (przed 15.12 było 5000zł),
  • 16000 zł na magazyn energii (zestaw akumulatorów – przed 15.12 było 7500 zł),
  • 5000 zł na magazyn ciepła, najpewniej rozumiany jako zasobnik c.w.u. ogrzewany pompą ciepła lub grzałką elektryczną (przed 15.12. było również 5000 zł),
  • 3000 zł na system zarządzania energią (HEMS/EMS), pod warunkiem, ze w instalacji znajdzie się magazyn energii lub ciepła (przed 15.12 było również 3000 zł).

Jakie dofinansowanie mogą otrzymać prosumenci z już działającą instalacją?

Należy wiedzieć, że na takie same kwoty może liczyć prosument, który ma już działającą instalację i wcześniej nie skorzystał ze wsparcia finansowego na instalację (Mój Prąd, Czyste Powietrze, dotacje samorządowe). Musi on jednak zrezygnować z Net-meteringu i przejść na Net-billing.

Natomiast nieco inaczej wygląda sytuacja prosumentów, którzy skorzystali już wcześniej z systemu wsparcia. Oni mogą otrzymać 2000 zł dopłaty do samej instalacji (falownik i panele), o ile zdecydują się założyć magazyn energii lub ciepła oraz ewentualnie system zarządzania energią. Na te dodatkowe elementy przysługuje im taka sama wysokość dopłat, jak i nowym prosumentom.

Jak sprawdzić status wniosku?

Status swojego wniosku można sprawdzić na stronie https://mojprad.gov.pl/ wpisując swoje dane:

  • E-mail lub numer PPE oraz
  • Numer wniosku (MP3/XXXXXX).

Ile się czeka na dofinansowanie do fotowoltaiki w ramach tego programu?

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej informuje, że czas rozpatrzenia wniosku wynosi 300 dni roboczych (od momentu zarejestrowania go w portalu GWD). Może się jednak wydłużyć nawet i do 350 dni.

Skąd zmiany w programie?

Widać z tego, że wyraźnie zmieniono priorytety, zachęcając do zakładania magazynów energii, a nawet do zużywania części wytworzonego prądu do podgrzewania c.w.u. Od pewnego czasu rząd zaczął bowiem dostrzegać problem, jakim dla stabilności działania sieci energetycznych jest szybko rosnąca liczba mikroinstalacji PV. Obecnie oficjalnie deklaruje się, że celem jest to, aby system energetyczny przestał być traktowany jako magazyn energii. Im więcej z wytworzonej energii zostanie spożytkowane na miejscu, tym lepiej.

Wonga banner - 750

Przeczytaj też: Kredyt na instalację fotowoltaiczną 2023 – pożyczka na fotowoltaikę i OZE – oferta i zalety

Mój Prąd 4.0 2022 w liczbach

Trzeba wiedzieć, że budżet Mój Prąd 4.0 wynosi 350 milionów złotych. Na pierwszy rzut oka suma wydaje się bardzo pokaźna. To rzeczywiście dużo w porównaniu z majątkiem i dochodami prawie każdego Polaka. Jednak w skali wydatków budżetu państwa jest to niewiele. Żeby pokazać jakiś punkt odniesienia, to taka suma wystarczy na zbudowanie mniej niż 10 km drogi ekspresowej. Jednak w porównaniu z poprzednimi edycjami Mojego Prądu, obecne środki są mizerne. W ramach poprzednich trzech odsłon programu rozdysponowano około 1,8 miliarda złotych, dopłacając do 444 000 instalacji.

Przeczytaj też: Które urządzenia pobierają najwięcej prądu w domu? Moc konkretnych sprzętów

Mój Prąd 4.0 a Mój Prąd 3.0 – kilkukrotnie wyższa kwota dofinansowania

Nawet poprzedni Mój Prąd 3.0 został zasilony znacznie wyższymi środkami na poziomie 534 milionów złotych. A przypomnieć należy, że w jego przypadku maksymalna kwota dofinansowania wynosiła zaledwie 3000 zł (wcześniej było to 5000 zł). Natomiast w Mój Prąd 4.0 maksymalna kwota może sięgnąć 20 500 zł. Warto więc zauważyć, że gdyby wnioski opiewały średnio na kwotę 15 000 zł, to pieniędzy wystarczy na zaledwie około 23 000 instalacji. W poprzedniej edycji wniosków wpłynęło blisko 180 000.

Mamy więc dość dziwną sytuację, bo z jednej strony bardzo zwiększono zakres urządzeń, na które można dostać dopłatę oraz maksymalną kwotę pojedynczej dotacji (z 3000 do 20 500 zł), a z drugiej strony wyraźnie okrojono budżet programu (z 534 milionów do 350 milionów zł).

Przeczytaj też: Ogrzewanie domu za darmo – czy to możliwe? Pompa ciepła zasilana fotowoltaiką

Czemu Mój Prąd 4.0 jest mniej popularny?

Niektórzy byli pewni, że środki bardzo szybko się wyczerpią. Jak wskazują dane NFOŚiGW, popularność programu spadła. Poprzednio, w ramach Mój Prąd 3.0 wystarczyło ich na 3 miesiące. A przecież było ich wyraźnie więcej, zaś kwota dotacji była wielokrotnie niższa. Mimo tego, że Mój Prąd nie cieszy się dużą popularnością, ze składaniem wniosków nie ma co zwlekać, przynajmniej w przypadku nowych prosumentów, którzy i tak będą rozliczani zgodnie z zasadami Net-billingu.

smartpozyczka.pl 700x200 konkurs bon 2000 zł do Itaki banner

Tym bardziej, że w oficjalnych materiałach przygotowanych przez NFOŚiGW zawarto sugestię, że budżet i zasady mogą ulec zmianie w trakcie trwania programu: „Po pierwszej fazie wdrożeniowej nastąpi jednak weryfikacja oczekiwań rynku – po to, aby reagować proporcjonalnie do potrzeb i dostępnej alokacji środków”. Natomiast w przypadku tych, którzy już mają mikroelektrownię PV i korzystają z Net-meteringu, sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Zmiana wcale nie musi być opłacalna, nawet jeżeli skorzystają oni ze sporej dotacji.

3/5 - (2 votes)