Polacy coraz śmielej sięgają po kredyty i pożyczki, a łączne zadłużenie gospodarstw domowych przekroczyło już 788 miliardów złotych. Dane z trzeciego kwartału pokazują, że mimo spadku liczby dłużników, kwoty zaległości rosną w zastraszającym tempie. Średni niesolidny dłużnik ma dziś na koncie ponad 34 tysiące złotych zaległości – to najwyższy poziom w historii. Co sprawia, że Polacy zadłużają się coraz bardziej, mimo że sytuacja gospodarcza wydaje się stabilizować?
Spis treści
Rekordowe wartości zadłużenia gospodarstw domowych
Łączne zadłużenie polskich gospodarstw domowych na koniec września 2025 roku wyniosło 788 miliardów złotych z tytułu wszystkich produktów kredytowych. Oznacza to ciągły wzrost w porównaniu z poprzednimi latami, pomimo pozytywnych sygnałów z gospodarki, takich jak spadek inflacji czy wzrost wynagrodzeń.
W strukturze wartościowej portfela dominują kredyty mieszkaniowe, które stanowią 68% całości – to 535,7 miliarda złotych. Jest to naturalne zjawisko, biorąc pod uwagę długoterminowy charakter tych zobowiązań, często rozciągający się na 25-30 lat. Na drugim miejscu znajdują się kredyty gotówkowe, które odpowiadają za 24% portfela. Łącznie te dwa produkty stanowią aż 92% zadłużenia Polaków, co świadczy o dużej koncentracji produktowej.
Dynamiczny wzrost pożyczek krótkoterminowych
Szczególnie niepokojący jest gwałtowny wzrost zainteresowania pożyczkami krótkoterminowymi. W styczniu wartość udzielonych chwilówek wyniosła 1,053 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 35,8% w porównaniu z rokiem poprzednim. Średnia kwota pożyczki wynosi 2487 złotych ze spłatą w ciągu 60 dni.
Sektor pozabankowy odnotował wręcz spektakularny boom. W kwietniu firmy pożyczkowe udzieliły 1 196 tysięcy pożyczek o łącznej wartości 1,775 miliarda złotych – to wzrost o 267,2% w ujęciu liczbowym i 124,5% w ujęciu wartościowym rok do roku. Popularność chwilówek online rośnie przede wszystkim wśród osób, które nie mogą skorzystać z kredytów gotówkowych w bankach.
Dlaczego Polacy wybierają chwilówki?
Eksperci zauważają, że firmy pozabankowe kuszą szybkimi pożyczkami bez rygorystycznej weryfikacji zdolności kredytowej. To prowadzi do niebezpiecznego zjawiska – klienci zaciągają kolejne zobowiązania na spłatę wcześniejszych długów, wpadając w spiralę zadłużenia. Produkty oferowane przez instytucje pozabankowe są często bardzo kosztowne, z wysokimi RRSO.
Paradoks zadłużenia – mniej dłużników, większe długi
Na koniec września w rejestrach BIG InfoMonitor i BIK widniało 2,45 miliona osób mających problemy ze spłatą zobowiązań. To o ponad 136,5 tysiąca mniej niż rok wcześniej. Wydawałoby się, że sytuacja się poprawia, ale jest odwrotnie – całkowita kwota zaległości wynosi 84,6 miliarda złotych.
Średnia wartość zaległości na jedną osobę wzrosła z 33 486 złotych do 34 477 złotych w ciągu zaledwie roku. To sygnał, że problem długu ulega koncentracji. Ubywa drobnych niesolidnych dłużników, ale ci, którzy pozostają, są obciążeni kwotami znacznie wyższymi. To zjawisko szczególnie dotyka osoby w średnim wieku produkcyjnym.
Kto ma największe problemy z długami?
Największa liczba niesolidnych dłużników występuje wśród osób między 35 a 44 rokiem życia – to 622 tysiące osób z zaległościami wynoszącymi 20 miliardów złotych. Drugą najbardziej zadłużoną grupą są osoby w wieku 45-54 lata – ponad 560 tysięcy osób z łącznymi zaległościami sięgającymi 27,3 miliarda złotych.
Ta koncentracja wskazuje, że problem dotyka osób znajdujących się często w szczycie aktywności zawodowej i ponoszących najwyższe koszty utrzymania rodzin. Mimo ogólnej poprawy sytuacji makroekonomicznej, strukturalny charakter zadłużenia w tej grupie się nasila. Co więcej, ponad 405 tysięcy Polaków ma jednoczesne problemy ze spłatą zarówno zobowiązań kredytowych, jak i pozakredytowych.
| Grupa wiekowa | Liczba dłużników | Łączne zaległości |
|---|---|---|
| 35-44 lata | 622 tys. | 20 mld zł |
| 45-54 lata | 560 tys. | 27,3 mld zł |
| Pozostałe grupy | 1,27 mln | 37,3 mld zł |
Rodzaje zaległości, które najbardziej obciążają Polaków
Największym obciążeniem są kredyty bankowe. Średnia zaległość kredytowa wynosi 39 719 złotych, ale rekordowo wysokie są zaległości z tytułu kredytów mieszkaniowych – aż 262 566 złotych na osobę. Kredyty konsumpcyjne osiągają średnio 27 410 złotych.
Z drugiej strony, pierwszym sygnałem problemów finansowych są zwykle niewielkie kwoty – zaległości na kartach kredytowych i limitach wynoszą średnio 5 597 złotych. Na drugim biegunie znajdują się drobne, ale częste zaległości jak rachunki telekomunikacyjne (średnio 3 807 złotych) czy mandaty za jazdę bez biletu (308 złotych). Te niższe kwoty prowadzą do wpisów do rejestru dłużników i blokują dostęp do tańszego finansowania bankowego.
Wzrost akcji kredytowej i zdolności kredytowej
We wrześniu w ujęciu liczbowym banki i SKOK-i udzieliły więcej kredytów mieszkaniowych (+52,4%) oraz gotówkowych (+18,8%) w porównaniu do roku poprzedniego. W kwietniu liczba udzielonych kredytów hipotecznych wzrosła o 11,6%, a ich wartość o 17,7%. Średnia kwota kredytu mieszkaniowego osiągnęła 436 870 złotych.
Rozwój rynku odbywa się mimo braku rządowego wsparcia i relatywnie wysokich stóp procentowych. Kluczowym czynnikiem jest rosnąca zdolność kredytowa Polaków, spowodowana głównie wzrostem wynagrodzeń oraz spadkiem oprocentowania kredytów. Przeciętna rodzina z dochodem na poziomie dwóch średnich krajowych może dziś liczyć na około 940 tysięcy złotych kredytu mieszkaniowego – to o 22% więcej niż przed rokiem.
Buy Now Pay Later – nowy gracz na rynku
Coraz większą popularność zdobywają systemy płatności odroczonych (Buy Now Pay Later – BNPL). W styczniu udzielono 5,37 miliona takich transakcji, co oznacza wzrost o 21%. W pierwszym półroczu wartość płatności BNPL sięgnęła 6,3 miliarda złotych, a z rozwiązania skorzystało już 2,86 miliona osób.
Ten rodzaj finansowania jest szczególnie popularny wśród młodych osób, które cenią sobie wygodę i szybkość transakcji. Jednak eksperci ostrzegają, że łatwość dostępu do tego typu produktów może prowadzić do nieświadomego zadłużania się, szczególnie gdy klient korzysta z kilku platform jednocześnie. Właśnie w odpowiedzi na te ryzyka wprowadzane są regulacje BNPL wchodzące w życie w 2026 roku, które objęją płatności odroczone obowiązkową weryfikacją zdolności kredytowej w BIK i KRD.
Różnice regionalne w zadłużeniu
Ciekawym zjawiskiem są różnice w zadłużeniu między wschodem a zachodem Polski. Na wschodzie kraju mniej osób ma problem ze spłatą długów niż na zachodzie. Mieszkańcy zachodniej Polski częściej korzystają z kredytów i pożyczek, co wiąże się z wyższym poziomem życia, aspiracjami konsumpcyjnymi i łatwiejszym dostępem do usług finansowych.
Na wschodzie częściej występuje niechęć do oficjalnego zadłużania się, a mieszkańcy wolą pożyczać pieniądze od rodziny niż od banków. Silniejsze więzi lokalne i rodzinne sprzyjają samopomocy. Trzeba jednak pamiętać, że prywatne długi wobec bliskich nie są ujmowane w bazach BIK czy BIG InfoMonitor, co zaniża statystyki.
Prognozy na przyszłość
Prognozy na najbliższe lata nie nastrajają optymistycznie. Eksperci przewidują, że zadłużenie Polaków będzie nadal rosło, szczególnie wśród osób powyżej 30 roku życia. Spadek stóp procentowych oraz wzrost wynagrodzeń mogą zwiększyć zdolność kredytową konsumentów, co z jednej strony pomoże w zarządzaniu długiem, ale z drugiej może prowadzić do dalszego zadłużania się.
Według danych BIK, aż 2,6 miliona dorosłych Polaków ma problemy ze spłatą swoich zobowiązań, a na znaczną poprawę sytuacji w najbliższym czasie trudno liczyć. Kluczowe będzie monitorowanie kondycji finansowej gospodarstw domowych oraz edukacja w zakresie odpowiedzialnego zarządzania budżetem.
Jak uniknąć spirali zadłużenia?
Aby przerwać spiralę zadłużenia, eksperci zalecają kontakt z wierzycielem i wspólne ustalenie realnego planu spłaty dostosowanego do aktualnych możliwości. Równocześnie warto przeanalizować domowy budżet i stopniowo odbudowywać poduszkę finansową, nawet niewielkimi kwotami.
Zamiast sięgać po kolejne chwilówki, warto rozważyć konsolidację chwilówek lub upadłość konsumencką. W najtrudniejszych sytuacjach można również skontaktować się z bezpłatną poradnią finansową, która pomoże opracować strategię wyjścia z długów.
Zadłużenie Polaków w 2025 – czy jest szansa na poprawę
Wzrost zadłużenia Polaków to problem złożony, który wymaga zarówno indywidualnej odpowiedzialności, jak i systemowych rozwiązań. Mimo że liczba dłużników maleje, wartość ich zaległości rośnie w alarmującym tempie. Szczególnie niepokojący jest wzrost popularności chwilówek i produktów pozabankowych, które często prowadzą do pętli chwilówek.
Kluczowe znaczenie ma edukacja finansowa oraz świadome podejmowanie decyzji o zaciąganiu zobowiązań. Przed wzięciem pożyczki warto zastanowić się, czy naprawdę jest ona niezbędna, i czy będziemy w stanie ją spłacić bez uszczerbku dla budżetu domowego. Pamiętajmy, że każdy kredyt trzeba oddać, a wysokie koszty chwilówek mogą szybko zamienić drobny problem finansowy w poważne zadłużenie.





Zostaw komentarz