Przez lata jedną z największych bolączek osób pracujących na umowach cywilnoprawnych był brak możliwości zaliczenia tych lat do stażu. To się zmieniło. Nowelizacja Kodeksu pracy, podpisana przez Prezydenta RP w październiku 2025 roku, od początku bieżącego roku sprawia, że czas pracy na umowie zleceniu zaczyna realnie przekładać się na uprawnienia pracownicze – urlop, nagrody jubileuszowe czy długość okresu wypowiedzenia. Co dokładnie i kogo dotyczy ta zmiana?
Spis treści
Co zmieniło się dla zleceniobiorców?
Przez całą historię polskiego prawa pracy okresy zatrudnienia na umowie zleceniu traktowane były jak praca drugiej kategorii – niełączona ze stażem, od którego zależą konkretne przywileje. Ustawa z 26 września 2025 roku (Dz.U. 2025, poz. 1423) to zmieniła. Zgodnie z jej treścią, do okresu zatrudnienia wlicza się teraz czas wykonywania umów zlecenia oraz innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu.
Terminy wdrożenia przepisów są dwutorowe. Dla pracodawców będących jednostkami sektora finansów publicznych obowiązek obowiązuje od 1 stycznia 2026 roku. Pracodawcy z sektora prywatnego mają czas do 1 maja 2026 roku. Reforma objęła też prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej oraz udokumentowaną pracę zarobkową za granicą.
Które uprawnienia pracownicze zależą od stażu?
Staż pracy to pojęcie, które w Kodeksie pracy nie jest wprost definiowane, ale jego długość ma bardzo wymierne skutki finansowe i organizacyjne. Dłuższy staż to konkretne prawa – nie tylko symboliczne, ale odczuwalne w codziennej pracy i portfelu.
Poniższa tabela pokazuje, jakie formy aktywności zawodowej wliczają się do stażu pracy po wejściu w życie nowych przepisów:
| Forma zatrudnienia | Wlicza się do stażu? | Uwagi |
|---|---|---|
| Umowa o pracę | Tak | Zawsze – bez zmian |
| Umowa zlecenie | Tak | Od 1.01.2026 (sektor publ.) / 1.05.2026 (sektor pryw.) |
| Jednoosobowa działalność gospodarcza | Tak | J.w., wymaga zaświadczenia ZUS |
| Praca za granicą | Tak | Wymaga dokumentacji zagranicznej |
| Umowa o dzieło | Nie | Brak zmian w tym zakresie |
Do najbardziej odczuwalnych skutków dłuższego stażu należą: szybsze nabycie prawa do 26 dni urlopu wypoczynkowego (zamiast 20), wyższe dodatki stażowe tam, gdzie je stosują, nagrody jubileuszowe oraz dłuższy okres wypowiedzenia. W branżach, gdzie przez lata dominowały zlecenia – gastronomia, handel, logistyka – zmiany mogą być odczuwalne przez dużą grupę zatrudnionych.
Czy wcześniejsze zlecenia też można doliczyć?
Tak – i to jedna z bardziej istotnych kwestii praktycznych tej reformy. Okresy pracy sprzed daty wejścia przepisów w życie również mogą być uwzględnione, pod warunkiem ich właściwego udokumentowania. Pracownik ma na to 24 miesiące od momentu objęcia pracodawcy nowymi przepisami. Nie dzieje się to automatycznie – to pracownik musi złożyć stosowne dokumenty u aktualnego pracodawcy.
Przeczytaj też: Sytuacja osób na umowach śmieciowych – komu opłaca się na nich pracować?
Jak udokumentować okresy pracy na zleceniu?
Formalności nie są skomplikowane, ale wymagają działania z wyprzedzeniem. Podstawowym dokumentem jest zaświadczenie z ZUS o podleganiu ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu w danym okresie. Warto jednak wiedzieć, że umowa zlecenie jest wliczana do stażu nawet wtedy, gdy nie podlegała obowiązkowym składkom emerytalno-rentowym – na przykład w przypadku studentów czy zbiegu tytułów. W takich sytuacjach dopuszczalne są inne formy dokumentacji: rachunki, potwierdzenia przelewów, PIT-11, protokoły odbioru czy same umowy.
Dokumenty, które warto zebrać, to:
- zaświadczenie z ZUS (formularz przez PUE/eZUS),
- kopie umów zleceń z podpisami obu stron,
- rachunki lub potwierdzenia przelewów wynagrodzenia,
- PIT-11 za lata, w których wykonywano zlecenia.
Minimalna stawka i nowe obowiązki pracodawców
Zmiany w stażu pracy to nie jedyna nowość dotycząca umów zlecenia. Od 1 stycznia bieżącego roku obowiązuje minimalna stawka godzinowa wynosząca 31,40 zł brutto, co stanowi wzrost względem 30,50 zł obowiązujących w 2025 roku. Dla pracodawców oznacza to konieczność aktualizacji umów, w których stawka była bliska poprzedniemu minimum.
Istotnym novum jest też obowiązek prowadzenia ewidencji czasu zleceniobiorców – dotychczas niewymagany, teraz konieczny dla prawidłowego ustalania stażu pracy i rozliczeń ZUS. W praktyce przekłada się to na więcej pracy działów HR, szczególnie w firmach szeroko korzystających z umów cywilnoprawnych. Nowe uprawnienia otrzymała też Państwowa Inspekcja Pracy, która od teraz może w drodze decyzji administracyjnej przekształcać wadliwe umowy cywilnoprawne w umowy o pracę.
Co z umową o dzieło – czy zmiany ją dotyczą?
Umowa o dzieło pozostaje poza zakresem reformy stażowej. Nie wlicza się do stażu pracy i – inaczej niż zlecenie – nadal nie podlega obowiązkowym składkom ZUS, o ile jest zawierana z podmiotem niebędącym pracodawcą wykonawcy. Szczegółowe różnice między umową o dzieło a zleceniem warto znać, zanim zdecyduje się na konkretną formę współpracy.
Warto jednak śledzić dalsze prace legislacyjne. Od kilku lat zapowiadane jest pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych jako jeden z kamieni milowych KPO – reform ta jednak wciąż nie została uchwalona i nie ma wiążącego terminu wejścia w życie.
Co te zmiany oznaczają w praktyce?
Dla milionów osób, które przez lata pracowały na zleceniach, reforma otwiera realną szansę na poprawę warunków zatrudnienia bez zmiany formy umowy. Dotyczy to przede wszystkim wymiaru urlopu i długości okresu wypowiedzenia, który przekłada się też na wysokość ewentualnej odprawy. Trzeba jednak pamiętać, że zmiany nie zadziałają automatycznie.
Kluczowe kroki po stronie pracownika to:
- Zebranie dokumentów potwierdzających okresy pracy na zleceniu (umowy, PIT-11, zaświadczenia ZUS).
- Złożenie wniosku u aktualnego pracodawcy w ciągu 24 miesięcy od daty objęcia go nowymi przepisami.
- Weryfikacja wymiaru urlopu – czy pracodawca uwzględnił już nowy staż przy naliczaniu dni wolnych.
Jeśli praca na zleceniu stanowiła i stanowi główne źródło utrzymania, warto też sprawdzić dostępne opcje finansowania dla zleceniobiorców – banki i instytucje pożyczkowe coraz częściej uwzględniają tę formę zatrudnienia przy ocenie zdolności kredytowej.





Zostaw komentarz