Krajowy Rejestr Długów opublikował alarmujące dane dotyczące zadłużenia jednoosobowych działalności gospodarczych. W ciągu zaledwie roku długi najmniejszych firm wzrosły o ponad pół miliarda złotych, osiągając poziom 5,5 miliarda złotych. Problemy z płynnością finansową dotykają już 162,7 tysięcy przedsiębiorców, a średnie zadłużenie jednej firmy sięga obecnie 34 tysięcy złotych. To nie tylko problem indywidualnych przedsiębiorców, ale poważne zagrożenie dla całej polskiej gospodarki.

Rekordowy wzrost zadłużenia JDG w 2025 roku

Dane Krajowego Rejestru Długów z początku 2025 roku przedstawiają dramatyczny obraz sytuacji finansowej najmniejsyzch przedsiębiorstw w Polsce. Zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych wzrosło w ciągu ostatnich 12 miesięcy o dokładnie pół miliarda złotych i obecnie przekracza 5,5 miliarda złotych.

Mężczyzna długami - smutny, ręce przy głowieAdam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów, podkreśla, że pozycja negocjacyjna mikroprzedsiębiorców jest bardzo słaba. Jednoosobowe działalności gospodarcze często stanowią fundament większych projektów, realizując zlecenia dla dużych firm, ale nie mają realnego wpływu na warunki współpracy.

Szczególnie dotkliwe dla małych firm są rozliczenia z przesunięciem 30, 60, a nawet 90 dni, które stały się rynkową normą. Taki system przenosi ryzyko finansowe z korporacji na najmniejsze podmioty gospodarcze. Wystarczy jeden wstrzymany przelew, by zablokować możliwość opłacenia składek ZUS, rat leasingowych czy faktur za paliwo.

Ile wynosi średnie zadłużenie małej firmy?

Liczba nieopłaconych w terminie faktur zarejestrowanych w KRD zwiększyła się o 98 tysięcy, osiągając poziom 758 tysięcy dokumentów. Jednocześnie o 2,6 tysięcy złotych podniosło się średnie zadłużenie, które sięga już 34 tysięcy złotych.

Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG, zwraca uwagę, że przeciętna jednoosobowa firma nie ma wystarczających oszczędności, by przetrwać dłużej niż dwa miesiące bez regularnych wpływów. Dlatego każda opóźniona przez kontrahenta płatność to krok w stronę zadłużenia.

Rekord zadłużenia należy do jednoosobowej firmy ze Śląska zajmującej się wykonywaniem instalacji elektrycznych. Właściciel ma do oddania 10,5 miliona złotych przedsiębiorstwu zarządzającemu nieruchomościami.

Porównanie z poprzednimi latami

Analiza danych z ostatnich lat pokazuje, że sytuacja zadłużeniowa JDG-ów uległa znacznemu pogorszeniu. W 2022 roku zadłużenie wynosiło 4,7 miliarda złotych, a już w 2023 roku wzrosło do 4,92 miliarda złotych. Obecny poziom 5,5 miliarda złotych oznacza niepokojący trend wzrostowy.

Co interesujące, w latach pandemii (2020-2021) zadłużenie JDG-ów faktycznie spadało – z 6,5 miliarda złotych w 2020 roku do 4,3 miliarda złotych w 2022 roku. Jednak początek 2023 roku przyniósł odwrócenie tej tendencji, związane z wejściem w życie nowych stawek za energię i gaz oraz utrzymującą się wysoką inflacją.

Które branże mają największe problemy z płatnościami?

Z największymi kłopotami finansowymi zmagają się firmy działające w handlu hurtowym i detalicznym, które odpowiadają za ponad 1/4 całkowitego długu JDG-ów, czyli 1,44 miliarda złotych. Na drugim miejscu znajdują się firmy transportowe z zaległościami wynoszącymi 930 milionów złotych.

Kolejne pozycje w rankingu najbardziej zadłużonych branż zajmują:

  • firmy budowlane – 853,6 miliona złotych zaległości,
  • przedsiębiorstwa przemysłowe – 556 milionów złotych długów,
  • działalność profesjonalna, naukowa i techniczna – znaczący udział w ogólnej kwocie zadłużenia,
  • sektor usługowy – rosnące problemy płatnicze w ostatnich miesiącach.

Warto podkreślić, że problemy płatnicze w tych sektorach nie są przypadkowe. Firmy handlowe często uzależnione są od sezonowości sprzedaży, podczas gdy przedsiębiorstwa transportowe borykają się z rosnącymi kosztami paliwa i utrzymania floty.

Regionalne zróżnicowanie zadłużenia

Patrząc na mapę Polski, widać wyraźne różnice regionalne w zadłużeniu JDG-ów. Dominują firmy z województwa mazowieckiego z kwotą 986,4 miliona złotych i liczbą 26 tysięcy zadłużonych podmiotów. Kolejną pozycję zajmuje Śląsk z zaległościami 707 milionów złotych rozkładającymi się na 20,5 tysięcy firm.

Pierwszą trójkę zamyka województwo wielkopolskie z sumą 599,4 miliona złotych obciążającą 16,7 tysięcy dłużników. Te trzy regiony koncentrują ponad połowę wszystkich problemów płatniczych małych firm w Polsce.

Wonga banner - 750

Kto jest winien pieniądze małym firmom?

JDG-i są nie tylko dłużnikami, ale również wierzycielami. Kontrahenci są im winni łącznie 485,5 miliona złotych, z czego 154 miliony złotych to faktury niezapłacone przez firmy budowlane. Natomiast z kwoty 86,7 miliona złotych nie rozliczyły się z nimi przedsiębiorstwa przemysłowe, a z 82,2 miliona złotych – handlowe.

Ta sytuacja pokazuje, jak problemy płatnicze rozlewają się po całej gospodarce. Gdy duże firmy opóźniają płatności, małe podmioty tracą płynność finansową, co z kolei wpływa na ich zdolność do regulowania własnych zobowiązań.

Struktura wierzycieli małych firm

JDG-mają najwięcej niespłaconych zobowiązań wobec funduszy sekurytyzacyjnych – aż 2,6 miliarda złotych. Oznacza to, że instytucje finansowe, w których zadłużyli się właściciele najmniejszych firm, nie były w stanie wyegzekwować od nich zapłaty i sprzedały te długi właśnie funduszom.

Na zwrot pieniędzy od JDG-ów czekają również:

  • banki, firmy faktoringowe i leasingowe – łącznie blisko 1,6 miliarda złotych,
  • handel – 458 milionów złotych,
  • budownictwo – prawie 170 milionów złotych,
  • dostawcy paliwa – 162,9 miliona złotych,
  • operatorzy telekomunikacyjni – 158,8 miliona złotych za telefon, Internet i telewizję.

Dlaczego małe firmy mają problemy z płynnością?

Przyczyny problemów finansowych JDG-ów są wielorakie i często nakładają się na siebie. Głównym problemem jest brak przewidywalnych dochodów w połączeniu ze stale rosnącymi kosztami prowadzenia działalności.

Eksperci wskazują na kilka kluczowych czynników:

  • wysokie stopy procentowe – przekładają się na wysokość rat kredytów i leasingów,
  • częste zmiany przepisów prawnych – zwłaszcza podatkowych, które utrudniają planowanie,
  • zatory płatnicze – duże firmy opóźniają płatności, przenosząc ryzyko na mniejsze podmioty,
  • ograniczone możliwości finansowania – trudności w uzyskaniu kredytów bankowych,
  • inflacja – wpływająca na wzrost kosztów operacyjnych.

Emanuel Nowak dodaje, że dla wielu mikroprzedsiębiorców faktura z odroczonym terminem płatności to de facto kredyt udzielony większemu kontrahentowi, tyle że bez zabezpieczenia i gwarancji. W takiej sytuacji JDG-i coraz częściej sięgają po faktoring, aby uniknąć problemów płynnościowych.

Wpływ na całą gospodarkę

Wysokie zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych to nie tylko ich wewnętrzny problem, ale także realne zagrożenie dla funkcjonowania całych sektorów gospodarki. JDG-i działają na „drugiej linii frontu”, ale świadczą usługi pierwszej potrzeby – od transportu i logistyki, przez serwis maszyn, po roboty budowlane i wykończeniowe.

Kiedy te firmy tracą płynność, inne przedsiębiorstwa zaczynają mieć problem z utrzymaniem ciągłości łańcucha operacyjnego, a klienci indywidualni – z dostępem do podstawowych usług. Dług nie tylko się rozlewa, ale też przekłada się na rosnące koszty działalności i wydłużony czas realizacji zleceń w całej gospodarce.

Jakie są perspektywy dla małych firm?

Prognozy na najbliższe miesiące nie są optymistyczne. Ogólny poziom finansowania jednoosobowych działalności gospodarczych wzrósł na przestrzeni ostatniego roku aż o 40 procent. Średnie finansowanie przedsiębiorcy w ramach eFaktoringu wynosi obecnie 78 tysięcy złotych, w eGotówce – 28,9 tysiąca złotych, a w przypadku rat dla biznesu – 16,8 tysiąca złotych.

Dane CEiDG pokazują, że w pierwszym półroczu 2024 roku działalność zawiesiły 178 942 jednoosobowe działalności gospodarcze, a 99 331 całkowicie ją zamknęło. W tym samym czasie rozpoczęło funkcjonowanie 150 442 podmiotów, a 102 570 wznowiło działalność. Z mapy gospodarczej kraju zniknęło więc 25 261 najmniejszych przedsiębiorstw.

Znaczenie JDG dla polskiej gospodarki

Według danych GUS z końca stycznia 2024 roku w mikrofirmach (do 9 pracowników) zatrudnionych jest 4,7 miliona pracowników, czyli co czwarta osoba w Polsce. To więcej niż załogi w największych koncernach zatrudniających powyżej 1000 ludzi.

Jeśli dodać do tego 2,6 miliona pracujących w małych firmach (10-49 pracowników), które w zdecydowanej większości też funkcjonują jako jednoosobowe działalności gospodarcze, okazuje się, że w najmniejszych przedsiębiorstwach zatrudniona jest prawie połowa (48,6 proc.) spośród 15,06 miliona pracujących w gospodarce narodowej.

Możliwości wsparcia dla zadłużonych firm

W obliczu rosnących problemów płatniczych małych firm, dostępnych jest kilka form wsparcia. Przedsiębiorcy mogą skorzystać z faktoringu, który pozwala na natychmiastowe uzyskanie środków z tytułu wystawionych faktur.

Inne formy pomocy to:

  • pożyczki płynnościowe – dla firm z czasowymi problemami finansowymi,
  • renegocjacja warunków płatności – z głównymi kontrahentami,
  • programy restrukturyzacyjne – umożliwiające rozłożenie zadłużenia na raty,
  • wsparcie ze strony organizacji przedsiębiorców – porady prawne i finansowe.

Warto również regularnie monitorować swój status w rejestrach dłużników, korzystając z bezpłatnych sprawdzeń w KRD, aby szybko reagować na pojawiające się problemy.

Przeczytaj też: Faktoring online – pełny i niepełny, ranking najlepszych ofert

Zadłużenie firm a dostęp do finansowania

Rosnące zadłużenie małych firm znacząco wpływa na ich możliwości pozyskania dodatkowego finansowania. Banki coraz bardziej restrykcyjnie podchodzą do udzielania kredytów przedsiębiorcom z negatywną historią w rejestrach dłużników.

W takiej sytuacji przedsiębiorcy często zmuszeni są szukać alternatywnych źródeł finansowania, takich jak kredyty dla firm oferowane przez instytucje pozabankowe czy tanie pożyczki pozabankowe, które jednak charakteryzują się wyższymi kosztami.

Kluczowym elementem jest również dbanie o wiarygodność kredytową poprzez terminowe regulowanie zobowiązań i budowanie pozytywnej historii w systemach takich jak BIK dla przedsiębiorców.

Kryzys płynności małych firm – podsumowanie najważniejszych faktów

Sytuacja zadłużeniowa jednoosobowych działalności gospodarczych w Polsce osiągnęła alarmujący poziom. Wzrost długów o pół miliarda złotych w ciągu roku pokazuje skalę problemów, z jakimi borykają się najmniejsze firmy. Przeciętne zadłużenie 34 tysięcy złotych na jedną firmę, przy nieregularnych i niskich wpływach, stanowi poważne wyzwanie dla sektora mikroprzedsiębiorstw.

Kluczowym problemem pozostają zatory płatnicze i niekorzystne warunki współpracy z większymi kontrahentami. Dla wielu mikroprzedsiębiorców udzielanie faktycznego kredytu w postaci faktur z odroczonym terminem płatności stało się codziennością, co znacząco pogarsza ich sytuację finansową.

Dane KRD jednoznacznie wskazują, że bez systemowych zmian w zakresie kultury płatniczej i wsparcia dla najmniejszych firm, problemy będą się pogłębiać. Szczególnie istotne jest wprowadzenie skutecznych mechanizmów egzekwowania terminowych płatności oraz rozszerzenie dostępu do instrumentów finansowych dedykowanych mikroprzedsiębiorstwom.

4/5 - (3 votes)