Przedsiębiorcy leasingujący firmowe auta otrzymali na początku roku bolesną zmianę przepisów. Od 1 stycznia limit kosztów podatkowych dla typowego samochodu spalinowego w leasingu spadł ze 150 000 zł do 100 000 zł. W praktyce oznacza to, że przy aucie za 180 000 zł – a tyle wynosi dziś średnia cena nowego samochodu – ponad 44% wartości raty kapitałowej po prostu przepada jako koszt podatkowy. Zmiana nie jest nowym pomysłem: uchwalono ją w grudniu 2021 roku, ale z wyjątkowo długim vacatio legis. Przez trzy lata niewiele firm o tym wiedziało. Teraz obowiązuje, nie ma planów jej cofnięcia i dotyczy też starszych umów leasingowych.

Skąd pochodzi ta zmiana i dlaczego wchodzi dopiero teraz?

Podstawą prawną jest ustawa z 2 grudnia 2021 roku o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Legislator zapisał w niej nowe limity kosztów samochodów firmowych, ale odroczył ich wejście w życie o ponad cztery lata. W efekcie zmiana wchodziła w życie bez żadnego nowego procesu legislacyjnego, niemal po cichu – i zaskoczyła wielu przedsiębiorców dopiero z chwilą otrzymania pierwszych faktur za raty w nowym roku.

Oficjalne uzasadnienie brzmi ekologicznie: nowe limity mają promować samochody niskoemisyjne. W praktyce jednak próg 50 gramów CO₂ na kilometr jest tak restrykcyjny, że spełniają go wyłącznie hybrydy plug-in (PHEV) – samochody ładowane z zewnętrznego źródła prądu, a nie te odzyskujące energię jedynie podczas jazdy. Żaden typowy samochód benzynowy, diesel ani klasyczna hybryda niezdolna do ładowania z gniazdka nie zmieści się w tym limicie. Oznacza to, że nowy obniżony limit 100 000 zł obejmuje zdecydowaną większość aut na polskim rynku.

Jakie są nowe limity kosztów od 2026 roku?

Od początku roku obowiązuje trójstopniowy system limitów, uzależniony od rodzaju napędu i poziomu emisji:

Typ pojazduEmisja CO₂Limit kosztówZmiana vs. 2025
Elektryczny / wodorowy0 g/km225 000 złBez zmian
Hybryda plug-in (PHEV) niskoemisyjna< 50 g/km150 000 złBez zmian
Spalinowy / klasyczna hybryda≥ 50 g/km100 000 zł↓ z 150 000 zł

Dane o emisji CO₂ konkretnego pojazdu można sprawdzić w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) lub w aplikacji mObywatel. To kluczowa informacja przy zawieraniu nowych umów – i przy analizie już posiadanych.

Jak obliczyć, ile raty trafi teraz w koszty?

Limit nie oznacza, że możesz odliczyć 100 000 zł łącznie przez cały leasing. Oblicza się proporcję: limit podzielony przez wartość pojazdu, a wynik mnoży przez kapitałową część raty. Przykład: samochód wart 185 000 zł (po odliczeniu 50% VAT), rata kapitałowa 3 071 zł, limit 100 000 zł.

Proporcja: 100 000 / 185 000 = 54,1%. Kosztem uzyskania przychodu jest: 3 071 × 54,1% = 1 661 zł – zamiast poprzednich 3 071 zł. Miesięczna różnica wynosi ponad 1 400 zł, a w skali roku firma „traci” ponad 16 000 zł w podatkowych kosztach. Część odsetkowa raty pozostaje w całości odliczalna – limit dotyczy wyłącznie kapitałowej spłaty wartości auta.

Czy stare umowy leasingowe też są objęte nowym limitem?

To najważniejsze i najbardziej kontrowersyjne pytanie. Ministerstwo Finansów potwierdziło w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 12100, wrzesień 2025 r.), że nowy limit 100 000 zł obejmuje też umowy leasingu operacyjnego zawarte przed 1 stycznia. Wynika to z prostej zasady: samochód w leasingu operacyjnym nie trafia do ewidencji środków trwałych przedsiębiorcy, więc nie może skorzystać z przepisów przejściowych, które chronią środki trwałe wprowadzone do ewidencji przed końcem 2025 roku.

Inaczej wygląda sytuacja przy leasingu finansowym i zakupie na kredyt. Jeśli samochód został wprowadzony do ewidencji środków trwałych podatnika przed 1 stycznia, obowiązują dotychczasowe limity (150 000 zł lub 225 000 zł). Dla tych podatników zmiana jest neutralna – przynajmniej dla aut już wpisanych.

Przeczytaj też: Kredyty dla firm – ranking pożyczek firmowych i finansowania działalności

Dlaczego zmiana jest krytykowana przez przedsiębiorców?

Limit 150 000 zł dla samochodów spalinowych obowiązywał od 2019 roku. W tym czasie ceny nowych aut wzrosły o 50–100% – według danych IBRM Samar średnia cena nowego samochodu osobowego w 2024 roku przekroczyła 180 000 zł. Nowy limit 100 000 zł jest zatem jeszcze bardziej oderwany od rynkowej rzeczywistości niż poprzedni. Firmy mające większe floty aut spalinowych odczują to natychmiast w podatkach.

Ministerstwo Finansów wyraźnie zaznaczyło, że nie prowadzi obecnie prac nad nowelizacją ani waloryzacją limitów. Przedsiębiorcy muszą dostosować strategie flotowe do obowiązujących przepisów.

Co z ubezpieczeniem auta powyżej limitu?

Zmiana limitów amortyzacyjnych i leasingowych ma też wpływ na rozliczanie składek ubezpieczeniowych. Przy aucie do 150 000 zł pełna kwota OC/AC/NNW trafi w koszty. Jeśli wartość pojazdu przekracza tę kwotę, ubezpieczenie rozlicza się proporcjonalnie – według relacji limitu do wartości auta. Limit 100 000 zł nie zmienia jednak ograniczenia dla ubezpieczeń GAP i AC – tu nadal stosuje się proporcję opartą na 150 000 zł.

Jak nowe limity wpływają na decyzje o leasingu firmowego auta?

Przedsiębiorcy stają dziś przed kilkoma pytaniami. Czy nie warto rozważyć samochodu elektrycznego, który korzysta z najwyższego limitu 225 000 zł? Czy tańsze auto spalinowe do 100 000 zł nie jest bardziej efektywne podatkowo niż droższe, z którego nie można odliczyć pełnych kosztów? A może leasing finansowy jest bardziej opłacalny niż operacyjny, skoro dla aut wprowadzonych do ewidencji środków trwałych przepisy przejściowe działają?

Odpowiedź zależy od konkretnych liczb i modelu biznesowego. Jedno jest pewne: zawarcie nowej umowy leasingu operacyjnego na typowy samochód spalinowy bez uwzględnienia nowych limitów w kalkulacji kosztów to błąd, który potrafi kosztować kilkanaście tysięcy złotych rocznie w wyższym podatku.

Leasing spalinowy 2026 – podsumowanie nowych limitów kosztów i zasad rozliczania dla przedsiębiorców

Limit kosztów podatkowych dla typowego samochodu spalinowego w firmie wynosi od 1 stycznia 100 000 zł. Dotyczy to zarówno nowych umów, jak i leasingu operacyjnego podpisanego przed tą datą. Część odsetkowa raty pozostaje w pełni odliczalna. Jedyną ścieżką do wyższego limitu jest samochód elektryczny (225 000 zł) lub hybryda plug-in o emisji poniżej 50 g/km (150 000 zł). Dla flot samochodowych to zmiana, której nie można ignorować przy planowaniu kosztów.

Oceń!