Frank szwajcarski osiągnął najwyższą historyczną cenę, euro nie było tak drogie od ponad dekady, a dolar był tak mocny w początkach pandemii. Jest źle i powoli złotówka zaczyna nas parzyć w portfelach. Naprawdę nie warto w tej chwili czekać, tylko jeśli planujemy jakiekolwiek zakupy, warto zabrać się za nie, póki jeszcze nas na cokolwiek stać. Choć myślenie to jest mocno egoistyczne i może tym bardziej napędzać szalejącą w naszym kraju inflację, to jednak warto rozważyć to w planowaniu swojego domowego budżetu. Jakie są przyczyny i tło osłabienia się polskiego złotego? Co to oznacza dla nas? Co podrożeje najbardziej?

Osłabienie się złotego – co to oznacza? Przyczyny

Piątkowe notowania (19.11.2021) opublikowane na stronie Narodowego Banku Polskiego pokazują następujące rekordowe kursy twardych walut:

  • 1 euro – 4,6844 zł,
  • 1 dolar – 4,1457 zł,
  • 1 frank szwajcarski – 4,4782 zł,
  • 1 funt szterling – 5,5690 zł.

Deprecjacja złotego w stosunku do innych walut to m.in. efekt kryzysu na granicy białoruskiej.

Narodowy Bank Polski podniósł stopy procentowe, aby zapobiec nadmiernemu wzrostowi inflacji, ale polityka ta spowodowała, że polski eksport stał się droższy, co utrudniało eksport produktów poza granice własnego kraju. Zwiększyło to presję inflacyjną i doprowadziło do deprecjacji złotego w stosunku do innych walut, takich jak EUR.

Porwane łańcuchy dostaw – w tle Europa zależna od Azji

Baknoty - dolar amerykański, kanadyjski, polski złoty - wymiana w kantorze

Przed rokiem 2020, nie zdawaliśmy sobie jako społeczeństwo sprawy jak bardzo uzależniliśmy się od dostaw towarów z Azji. Pandemia i przerwane lub zakłócone przez nią łańcuchy dostaw powinny nam dać do myślenia. Każdy, kto cokolwiek produkuje, wie, że bez kilku komponentów, po prostu nie da rady utrzymać technologii na tym samym poziomie. To obłęd, bo z kolei za dostawy płacimy w euro i dolarze.

Tak, oczywiście nie da się zakwestionować opinii, że wyższe ceny walut to atrakcyjniejsze zyski dla tych, którzy sprzedają na innych rynkach. Tylko my, Polacy, żyjemy tutaj i bardziej interesuje nas, ile tracimy na imporcie i co podrożeje w związku z osłabieniem złotówki.

Przeczytaj teżRodzaje walut – waluty miękkie i twarde – w czym oszczędzać w roku 2021?

Paliwa mocno w górę – bez ucieczki od “petrodolara”

Tak drogo jeszcze nie było, bo za ropę płacimy w dolarach. Wprawdzie cena baryłki ropy to tylko 40% ceny paliwa, bo reszta to akcyzy i podatki, ale rząd ani myśli z nich zrezygnować. Należy więc liczyć się z tym, że paliwo podrożeje jeszcze bardziej. Niestety nie da się kupić benzyny na zapas, ale nadeszła wielka pora, aby dogadać się i jeździć jednym samochodem w kilka osób.

Co kupić z wyprzedzeniem? Przede wszystkim wszelkie wyjazdy, szczególnie te, które wiążą się z podróżą lotniczą. Bilety na samoloty podrożeją i ktoś będzie musiał za to zapłacić, a więc warto już teraz opłacić wyjazd na narty i zaplanować przyszłoroczne wakacje, póki biura podróży, spłoszone przez pandemię, zapewniają nam gwarancję niezmienności ceny.

Słabszy złoty = droższy import – podwyżki cen elektroniki

Smartfony, komputery, konsole, karty graficzne czy gadżety elektroniczne to najczęściej kupowane prezenty. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a handlowcy potrafią liczyć swoje pieniądze, więc na pewno nie przepuszczą okazji, aby podnieść ceny. My z kolei nie zrezygnujemy z zakupów, a więc w sklepach skończy się wszystko to co pochodzi ze starych dostaw. Elektronika wytwarzana jest na wschodzie, a tam płaci się w dolarach za całość, komponenty i podzespoły.

Masz kupić sprzęt, szczególnie ten nieco tańszy? Kup, bo taniej nie będzie. Nie dość na tym, jeśli zastanawiałeś się nad zakupem nowego auta, wpłać zaliczkę już teraz. Taniej nie będzie na pewno, ponieważ słabszy złoty równa się droższy import, a już teraz trzeba poczekać na odbiór nawet kilka miesięcy.

Przeczytaj teżPożyczki na święta – Boże Narodzenie 2021 – jak planować świąteczne zakupy?

Lepiej zapomnieć o wiosennych kolekcjach

Bardzo przykra informacja dla fanów mody, którzy starają się nadążać za trendami. Towary luksusowe drożeją w zastraszającym tempie, a markowa torebka to naprawdę bardzo atrakcyjna inwestycja. Tylko, że nawet zwykła koszulka z wiosennej kolekcji będzie sporo droższa niż ta z tegorocznej, jesiennej. Polskie firmy rzadko same produkują ubrania i w większości przypadków zlecają produkcję, a nawet te, które mają swoje fabryki, kupują materiały do produkcji. Już wiadomo, że będą to sporo droższe nabytki niż te tegoroczne. Może postaw w przyszłym roku na minimalizm?

Przeczytaj teżWymiana walut online – ranking kantorów internetowych 2021 – opinie

Nadpłacanie kredytu hipotecznego

Nie wierz w to, że inflacja się skończy sama i nie będą potrzebne podwyżki stóp procentowych. Takie bzdury mogą opowiadać tylko ci, którzy liczą na ciepłe posady rządowe. Wcześniej czy później stopy pójdą w górę, a rata twojego kredytu wzrośnie, dlatego wszystkie nadwyżki finansowe, przeznaczaj na wcześniejszą nadpłatę kredytu hipotecznego i szykuj się na gorsze czasy.

Zagłosuj