Kredyt hipoteczny to praktycznie jedyne rozwiązanie, aby kupić własne mieszkanie. W ostatnim roku kredytów udzielono rekordowo dużo i nie ma w tym nic dziwnego: niskie stopy procentowe, wysoka inflacja i rosnące potrzeby mieszkaniowe związane z pandemią, która przeniosła prace części z nas do zacisza domowego, to tylko nieliczne z powodów. Zliczamy więc nasz budżet domowy, sprawdzamy na jaką ratę nas stać i śmiało sięgamy po kredyt. Tylko, czy możemy być spokojni?

Jak pokazują dane Biura Informacji Kredytowej publikowane co miesiąc w ramach tzw. BIK Indeksu – Popytu na Kredyty Mieszkaniowe pod adresem https://media.bik.pl/informacje-prasowe, pomimo spadków z 04.2021 liczby wniosków o kredyt hipoteczny, a co za tym idzie liczby kredytów udzielonych, rośnie średnia wnioskowana kwota. Wzrostom podlega także – średniorocznie – liczba udzielanego finansowania zarówno pod kątem kwotowym, jak i ilościowym.

Czy raty kredytów hipotecznych mogą wzrosnąć? Dlaczego Polacy myślą głównie o wysokości raty?

Model domu i kredyt hipoteczny na raty - doradca i klient na monetachWielu z nas, sięgając po kredyt hipoteczny myśli tylko o jednym parametrze i jest nim wysokość raty. To stałe obciążenie, na które możemy sobie pozwolić, musi być dokładnie wkalkulowane w budżet domowy. To sprawia, że zwykle skupiamy się na tym, aby rata była jak najniższa, bo nie chcemy nadmiernie się obciążać. Na naszym podejściu żerują banki, które w reklamach swoich produktów często używają sloganu “możesz liczyć na niską ratę kredytu”.

Tylko obniżenie raty to zwykle znaczne wydłużenie terminu spłaty, a to oznacza wyższe odsetki, czyli sumarycznie oddamy bankowi zdecydowanie więcej niż w przypadku krótszego okresu spłaty. To powód, dla którego kredyt na trzydzieści lat to zdecydowanie kiepski pomysł.

Przeczytaj też: Podwyżka stóp procentowych i jej wpływ na WIBOR oraz raty kredytów hipotecznych

Co składa się na ratę kredytu mieszkaniowego?

Nasza rata składa się z kilku elementów. Pierwszy z nich to rzecz jasna kapitał, czyli to co faktycznie pożyczamy od banku. Druga część raty to odsetki, które pobiera od nas bank w zamian za pożyczkę. To w tej części mieści się zarobek banku, ale też stawka WIBOR.

WIBOR odzwierciedla stopy procentowe w kraju oraz inflację, bo to po prostu oprocentowanie, na jakie banki pożyczają sobie pieniądze pomiędzy sobą i zadłużają się w banku centralnym. Proste, nikt nie robi nic za darmo, a więc i banki nie pożyczają sobie pieniędzy wzajemnie po prostu za nic, a oprocentowanie obliczają według obowiązujących stóp procentowych ustalanych przez bank centralny.

Kalkulator zmiany oprocentowania kredytu hipotecznego w PLN – autorstwa UOKiK

Wonga banner - 750

Raty kredytów hipotecznych już nie będą niższe

Nie ma siły, rata kredytu hipotecznego będzie się zmieniać. Zwykła konstrukcja kredytu zakłada, że rata ulega zmianie albo według zasady WIBOR3M albo WIBOR6M, zmienia się więc co trzy lub sześć miesięcy. Mamy rekordowo niskie stopy procentowe, co oznacza, że taniej już po prostu być nie może.Wiedzą o tym banki, dlatego istnieje wysokie ryzyko, że

Kolejny krok to po prostu stopy ujemne, które sprawiłyby, że nasza rata jeszcze by zmalała. Tylko to praktycznie niemożliwe, bo stopy procentowe zerowe oznaczają, że praktycznie są ujemne, bo inflacja wynosi oficjalnie 5 procent. Mogą więc tylko rosnąć, a wraz z nimi rósł będzie WIBOR, czyli nasze raty będą stopniowo się zwiększać.

Przeczytaj też: Kredyt hipoteczny dla kierowcy zawodowego 2021 a dieta

Bufor bezpieczeństwa

Biorąc pod uwagę, że kredyt hipoteczny bierzemy na wiele lat, a zaciągamy go w momencie, gdy raty są historycznie najniższe, liczmy się z tym, że będą stopniowo rosły. Na początku zapewne te zmiany nie będą specjalnie odczuwalne, ale w perspektywie kilku lat podwyżka może być spora. Zadbajmy więc, aby już teraz nie sięgnąć po kwotę kredytu, która zakłada ratę na granicy naszego bezpieczeństwa finansowego.

Zwłaszcza jeśli nie mamy pewności czy nasze dochody wzrosną na tyle szybko, aby wyprzedzić inflację. Zostawmy sobie bufor bezpieczeństwa, a jeśli nie możemy założyć, że będziemy go mieć, wstrzymajmy się z zakupem. Nieruchomości są rekordowo drogie i być może w końcu bańka cenowa pęknie. Jeśli natomiast mamy kredyt, starajmy się go nadpłacać, po to, by zbudować poduszkę bezpieczeństwa, która może nas uratować, gdy stopy procentowe wzrosną.

Przeczytaj też: Nadpłata i wcześniejsza spłata kredytu hipotecznego – czy warto? Kalkulator online