Wbrew pozorom, inwestowanie na giełdzie jest bardzo proste, tylko przez lata istnienia giełda i jej uczestnicy wykształcili specyfikę języka i szereg określeń, które nie funkcjonują w języku codziennym, bo zwyczajnie się nie przydają. Wystarczy poznać kilka z nich, by zrozumieć system. Warto, bo giełda to doskonałe miejsce do inwestowania pieniędzy i zarabiania na swoim kapitale. Czym cię „straszą”, gdy mówią analiza fundamentalna sytuacji spółki?

Analiza fundamentalna – czym jest i do czego służy?

Zaczynając od początku: jeśli jesteś klientem, to wiesz, że cena towaru nie zawsze odzwierciedla jego rzeczywistą wartość. Z akcjami jest tak, jak z każdym innym towarem – na ich cenę wpływa poza twardymi danymi także:

  • moda,
  • zbudowana marka czy
  • wypracowana przez lata, renoma firmy.

Inwestowanie na giełdzie - wyniki spółek i kursy akcji aktywów w telefonieW końcu każda kobieta wie, że czarna torebka i czarna torebka to nigdy nie jest to samo, a i cena może być bardzo różna i co więcej, wcale nie musi być adekwatna do jakości czy użyteczności. Z akcjami jest tak samo jak z torebkami: ich cena nie zawsze oznacza, że są właśnie tyle warte. A ile są warte? To właśnie pozwala nam wyszacować analiza fundamentalna.

Po co więc używamy analizy fundamentalnej?

Wchodzimy na giełdę i chcemy kupić akcje konkretnej spółki, ale przecież mamy świadomość, że jej cena może być przeszacowana czy przewartościowana, bo została sztucznie nakręcona przez nadmiar optymizmu inwestorów. To dla nas sygnał, aby wstrzymać się z kupowaniem lub zacząć sprzedawać, to co mamy.

Może też być tak, że cena jest niedoszacowana, czyli zaniżona w stosunku do realnej wartości, a wtedy warto kupować lub trzymać posiadane akcje. Oczywiście, to wcale nie oznacza, że cena się odbije i zarobimy, bo przecież gdy mamy do czynienia z długą bessą i tak trudno będzie odrobić straty.

Jak wykonać analizę fundamentalną?

Dojście do pełnej analizy wymaga od nas przejścia kilku etapów, a po każdym z nich musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy warto? Jeśli w pewnym momencie stwierdzimy, że nie, nie traćmy więcej czasu i zakończmy analizę. Na początek:

  • sprawa ogólna, otoczenie spółki, czyli makroekonomia.

W końcu wszystko, co otacza spółkę, ma na nią wpływ:

Inaczej: zanim zainwestujemy musimy wiedzieć, w jakim kraju i sytuacji działa określona spółka, bo czynniki „odgórne” mogą mieć na nią ogromny wpływ.  Kolejny etap to ocena kondycji branży, w której działa spółka.

Niektóre branże działają cyklicznie np. branża fitness, ma większe zyski przed wakacjami, inne uzależnione są od działań rządu, np. branża zbrojeniowa czy wydobywcza, jeszcze inne zależą od dekoniunktury, jak choćby budowlanka.

Przeczytaj też: Konsensus rynkowy – co to jest? Kto tworzy nastroje na giełdzie i jaką spełniają one rolę?

Ocena sytuacji konkretnej spółki

Od ogółu możemy przejść do szczegółu i tu zapewne przyda się nam prospekt emisyjny, bo musimy sprawdzić szereg elementów:

  • poczynając od zarządu,
  • kondycji finansowej aż po
  • zatrudnienie,
  • dostawców,
  • sprzedawców i
  • potencjał rozwoju.
pozyczkaplus.pl 750x200 konkurs luz plus Pożyczki Plus

To ważne, bo pozwoli nam ocenić, w jakim cyklu życia znajduje się spółka: być może kilka lat temu wszystko działało prawidłowo, a teraz firma jest już mało innowacyjna i nic nowego nie wniesie na rynek. Dopiero po dokonaniu tych elementów analizy, możemy zacząć zajmować się rozważaniami dotyczącymi wartości samych akcji. Ustalenie wartości akcji wymaga od nas sięgnięcia po metodę oceny majątku, dochodu i wreszcie porównanie z innymi spółkami, które są podobne. Na koniec sama przyjemność; jeśli cena akcji jest niedoszacowana, pozostaje nam zakup i czekanie na szybki zysk.

UWAGA!

Informacje zawarte w powyższym artykule nie stanowią analizy inwestycyjnej, analizy finansowej ani innej rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczącej transakcji w zakresie instrumentów finansowych, o których mowa w art. 69 ust. 4 pkt 6 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.

Nie stanowią również rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Ani też nie stanowią “rekomendacji inwestycyjnych” ani “informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną” w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku).

4/5 - (1 vote)